1. Notatka dr Zyrowskiego (kierownik projektu Ucho Motyla)

1. (ukryj notatkę dr Zyrowskiego)

Osoby które nie pamiętają czasów sprzed projektu 001-Jericho mogą być poważnie zdezorientowane, czytając ten raport. Czuję się więc zobowiązany by wyjaśnić przynajmniej część tajemnicy.

Historia jaką znamy obecnie zaczęła się... albo raczej, została stworzona 8 września 1837 roku, właśnie w dniu wprowadzenia projektu 001-Jericho. Wówczas odcięliśmy swoje skrzydła, uziemiliśmy się z braku innej możliwości. Mówi się, że ludzie wykorzystują niewielki procent swoich mózgów, to prawda. Podejdźmy jednak do tego wszystkiego tak jak trzeba, po kolei. Ludzie nie zawsze wyglądali tak jak teraz. 160 lat temu Fundacja wprowadziła projekt 001-Jericho w życie, jednocześnie zamykając ludzkość dla bezpieczeństwa w organicznych więzieniach, dla bezpieczeństwa. Te więzienia to nasze obecne ciała. Wcześniej byliśmy czymś na kształt mózgów tworzących własne, widmowe ciała. Myślę, że z grubsza trafnym i zrozumiałym obecnie określeniem będzie „esper”.

21 marca 1826 roku wykonaliśmy pierwsze testy Ucha Motyla, projektu mającego nasłuchiwać otaczającego nas wszechświata. Wszystko przebiegło dobrze, zaskakująco wręcz. Na nasze szczęście, doszło do małej pomyłki i Ucho wychwyciło także sygnał z przeciwnej strony, nadający na bardzo wysokiej częstotliwości. Spod powierzchni. Nie były to jednak szumy typowe dla częstotliwości, na której nikt nie nadaje. To co puściło nam Ucho, zmroziło nam... nie, nie krew w żyłach. Nie mieliśmy ich jeszcze wtedy. Niemniej, wszyscy znieruchomieliśmy. Usłyszeliśmy dwa zdania, ale wypowiedziane wielokrotnie, we wszystkich znanych nam językach, wypowiedziane dziesiątkami beznamiętnych głosów. Potem nastała cisza, ale sam sygnał pozostał. Nagle nas wszystkich zaczęły boleć mózgi, zupełnie jakby ktoś powbijał nam w nie igły. Trwało to około minutę, potem wszystko wróciło do normy. A przynajmniej tak myśleliśmy, sprawdzając tę częstotliwość w późniejszym czasie.

Po kilku miesiącach odnotowano wiele doniesień o rozprzestrzeniającej się chorobie. Jeśli miałbym wyjaśnić czym ona była, powiedziałbym że było to stwardnienie rozsiane tamtych czasów. Zdolności chorych upośledzały się i zanikały, ciężko było się z nimi skomunikować. Jako, że wcześniej takie przypadki się nie zdarzały, szybko połączyliśmy fakty. Ktoś to powoduje, a raczej „coś”.

Ziemia.

Ziemia miała nas dosyć. Żyliśmy niepomiernie dłużej do obecnego stanu, byliśmy zdrowi, inteligentni, wykorzystywaliśmy zasoby planety w ogromnych ilościach by się rozwijać. Nadal to robimy. Nie jesteśmy w stanie stwierdzić jak to możliwe, ale wszystko wskazuje na to, że postanowiła się nas pozbyć. Punktem szczytowym naszej ignorancji był prawdopodobnie rok 1824, w którym to zapotrzebowanie na surowce naturalne wzrosło kilkukrotnie z powodu gwałtownego rozwoju technologicznego. Wówczas zaszczepione zostały w ziemi również akceleratory wzrostu tychże zasobów, napędzane energią psioniczną. Spełniały one swoją funkcję, ale niszczyły środowisko w zastraszającym tempie. Na dodatek zaczęliśmy w pewnym stopniu manipulować rzeczywistością na powierzchni. W mojej opinii to przelało czarę goryczy.

Tymczasowym rozwiązaniem przeciwdziałającym Podmiotowi A stały się siatki AYWN, blokowały one częściowo fale Ypsīlon wydobywające się z wnętrza planety. Jednocześnie rozpoczęto budowę replik przechowalni obiektów, które mogły pomóc nam w jakikolwiek sposób w razie porażki projektu 001-Jericho. Na szczęście, 11 lat później udało nam się go wdrożyć. Około pięć procent populacji zostało wysłane z misją terraformacji innej planety, pozostała część została przemieniona. Przez siedem lat sytuacja wyglądała na opanowaną. Osoby, które pozostały na Ziemi, stały się kimś ograniczonym, ale przynajmniej były bezpieczne. Przez jakiś czas. Po siedmiu latach planeta najwyraźniej zauważyła, że radzimy sobie z Podmiotem A nadzwyczaj dobrze. Natężenie promieniowania znacząco wzrosło i zaczęło wpływać na nasze nowe ciała, przenikając jednocześnie w pewnym stopniu ponownie do naszych mózgów. Nowotwory, wszelkie choroby cywilizacyjne, zespół Downa czy Aspergera — to tylko niektóre ze skutków działania obiektu. Samo to nie stanowiłoby takiego problemu, misja kolonizacyjna zakończyła się sukcesem... tylko, że nie naszym. Szczegóły w załączniku numer 4.

Mam szczerą nadzieję, że uda nam się coś wymyślić.

2. Fragment pierwszej zarejestrowanej transmisji Podmiotu A

2. (ukryj fragment pierwszej transmisji Podmiotu A)

Poniżej znajduje się fragment pierwszej zarejestrowanej transmisji Podmiotu A. Została odebrana podczas pierwszego testu Ucha Motyla i złożona była z dwóch zdań, powtarzanych wielokrotnie w różnych językach i dialektach. Po polsku brzmią one: „Ciągle wykorzystujecie mnie bez szacunku, przywłaszczacie sobie wszelkie bogactwa i korzyści. Zapłacicie za to”. Całość wypowiadana jest wieloma głosami różniącymi się płcią, wiekiem osoby mówiącej i akcentem, jednak wszystkie bez wyjątku pozbawione są jakichkolwiek emocji. Do tej pory nie ustalono tożsamości właścicieli któregokolwiek z głosów.

3. Działalność Fundacji przed wdrożeniem projektu 001-Jericho

3. (ukryj dane o działalności Fundacji przed wdrożeniem projektu 001-Jericho)

Działalność Fundacji sprzed odkrycia Podmiotu A nie różniła się zbytnio od tego, jak wygląda obecnie. Pomimo braku fizycznych ciał, dominująca część bytów, lokacji czy przedmiotów obecnie desygnowanych numerami SCP także wtedy uznawana była za anomalne. Nowe warunki wymusiły na Fundacji w wielu przypadkach wdrożenie zmienionych i dostosowanych Specjalnych Czynności Przechowawczych.

Dla jasności i prostoty porównania obu sytuacji, poniżej zostały wylistowane zdolności, które rasa ludzka całkowicie lub w większości utraciła po wdrożeniu projektu 001-Jericho:

Poziom opanowania wszystkich wymienionych umiejętności jest zależny od wrodzonego talentu i czasu poświęconego na rozwijanie ich. Przez wzgląd na utratę ich, koniecznym stało się zrewidowanie dominującej ilości Specjalnych Czynności Przechowawczych.

4. Opis projektu 001-Jericho

4. (ukryj opis projektu 001-Jericho)

Projekt 001-Jericho

Założenia projektu:

Większość wytycznych projektu została zrealizowana w przewidzianym przedziale czasowym. Nastąpiły nieprzewidziane problemy.

Kontakt z kolonią wysłaną na planetę [USUNIĘTO] został po niedługim czasie utracony. Po czasie w którym planowane było zakończenie fazy terraformacji, łączność została wznowiona i odebrany został jeden komunikat. Jego treść zawarta jest poniżej.

„Mieszkańcy Ziemi! Kolonia jednogłośnie stwierdziła, że nie ma najmniejszego sensu w ewakuacji reszty naszej rodzimej planety. Ludzie, którzy na niej pozostali są ograniczeni i ułomni, przez co spowalnialiby tylko rozwój świeżo rozwiniętej tu społeczności. Zrozumieliśmy jak wielkim zaszczytem było zostanie wybranym do misji terraformacji nowej planety, co doprowadziło do tego, że dostrzegliśmy dlaczego wybrani zostaliśmy właśnie my. Jesteśmy lepsi. Jesteśmy doskonalsi, zwłaszcza teraz – gdy reszta ludzkości cierpi w tych organicznych skorupach. Dla jasności przekazu – nie wrócimy po was. Ponadto, zamierzamy niszczyć wszelkie plany wiążące się z ewakuacją Ziemi. Nie pozwolimy by wasze niedoskonałości skaziły i zepsuły piękno wszechświata. To nasz ostatni komunikat, ale będziemy was obserwować. Bardzo uważnie.”

Notatka O5-██: Nie trzeba chyba podkreślać, że projekt 001-Jericho zakończył się fiaskiem. Zamiar ekspansji na inną planetę obrócił się przeciwko nam, zupełnie nieumyślnie stworzyliśmy Podmiot B. Do tej pory podmiot powstrzymał dwie próby wdrożenia kolejnej wersji projektu. Obecnie kwestią priorytetową jest odzyskanie kontaktu z Podmiotem B, lub zniszczenie go.